Zalatnay Sarolta stała się niezwykle piękną kobietą – wiele osób dosłownie oniemiało i nie mogło uwierzyć, jak wygląda dziś. Zdjęcia, które niedawno pojawiły się w mediach społecznościowych, wywołały ogromne zainteresowanie, a w ciągu kilku dni zdobyła tysiące nowych obserwujących na Instagramie.
Ona sama otwarcie mówi o swoim wieku i z dumą podkreśla, że ma 74 lata.

Piosenkarka wspomina, że już w młodości wyróżniała się stylem i w pewien sposób wpływała na modę. „W młodości wprowadziłam bardzo krótkie mini spódniczki do mody, ale tak naprawdę najczęściej nosiłam dżinsy, skórzane spodnie i modne T-shirty. Eleganckie ubrania nigdy nie były moim stylem. Dla mnie zawsze najważniejsze były muzyka i głos.
Myślałam tylko o tym, żeby nie wyglądać na zaniedbaną, reszta nie miała większego znaczenia” – powiedziała. Nowe zdjęcia zaskoczyły nawet ją samą, ponieważ wyglądają jak z kampanii luksusowych perfum.

Zalatnay podkreśla również, że nigdy nie ukrywała swojego wieku i nie zamierza tego robić. Bardzo otwarcie mówi o starzeniu się i urodzie. Co roku odwiedza swojego znajomego chirurga plastycznego, aby porozmawiać o ewentualnych zabiegach estetycznych – jak dotąd jednak zawsze słyszała, że nie ma takiej potrzeby.
Jednocześnie zaznacza, że jako piosenkarka nie może pozwolić sobie na utratę mimiki twarzy, ponieważ jest ona kluczowa dla jej ekspresji. Dla niej piękno nie jest kwestią wieku. Jej zdaniem również świat mody się zmienił – dziś nie promuje się już wyłącznie ideału perfekcyjnego wyglądu.
Choć w młodości eksperymentowała z wieloma rzeczami, teraz wyznacza sobie granice i bardziej świadomie podchodzi do tego, co chce zmieniać w swoim wyglądzie.







